Podsumowanie 2016 roku

Nadszedł czas na pierwsze podsumowanie roku na moim blogu. Przyznam szczerze, że w żadnym poprzednim roku nie robiłem takiego bilansu nawet wyłącznie dla siebie. Myślę jednak, że dobra rzeczą jest gdy człowiek czasami zatrzyma się w miejscu i ulegnie refleksji.

Zapraszam do dalszej lektury!

Według mojej osobistej rachuby do końca roku zostało zaledwie 10 treningów 🙂 Ten rok to dotychczas najbardziej pracowicie spędzony czas, który moim zdaniem przyniósł wiele korzyści jak również przykrych niespodzianek.

Łącznie na treningach biegowych przebyłem ponad 4500 km we wszystkich warunkach pogodowych dostępnych dla Wrocławia i okolic. Według teoretycznej normy zużycia obuwia, „zabiegałem” 4 pary butów 🙂

Plany na 2017 są już gotowe i konsekwentnie się do nich przygotowuję.

TOP WTOPY

Zacznę od mojego subiektywnego rankingu „top wtop” biegowych, które nauczyły mnie sporo na przyszłość, a z obecnej perspektywy jednocześnie mnie bawią.

Miejsce 3: DFBG 2016 – Złoty Maraton

13626354_10208638278945978_1780073081396086718_n

W ogólnym rozrachunku na tych zawodach osiągnąłem spory sukces, który będzie uwzględniony w pozytywnej części tego podsumowania, natomiast ogromną wtopą był fakt, że na trasę wybrałem się bez jakiegokolwiek zapasu wody. W połączeniu z porządnym skwarem sprawiło to, że „zgonowałem” na ostatnich 10 kilometrach i korzystałem z każdej możliwej okazji do napicia się (łącznie ze strumykiem). Skutkiem czego była utrata 4 lokaty w kategorii OPEN. Właściwie to bardzo zaryzykowałem i nikomu nie radzę wybierać się na jakiekolwiek górskie zawody bez wody, bowiem punkty żywieniowe co 10 km zupełnie nie wystarczą.

Miejsce 2: Ultramaraton Karkonoski

13528808_10208443840925149_4834515375280713918_n

To miał być mój pierwszy start w biegu powyżej 42,195 km i bardzo sroga nauczka odnośnie poświęcaniu maksymalnej uwagi na dietę spożywaną w ostatnim tygodniu przed startem. W wieczór poprzedzający podróż do Szklarskiej Poręby wybrałem się na firmowego grilla, jako że nie było zbyt wiele dostępnych dla mnie opcji, ograniczyłem się tylko do wypicia jednego piwa lanego z popularnego „kija”. I to prawdopodobnie zdecydowało, że przedstartową noc spędziłem głównie z perspektywy siedzącej 🙂 W dniu startu byłem tak zmęczony, że dobiegłem zaledwie do pierwszego punktu przy Łabskim Szczycie i zszedłem z trasy. O bieganiu nie było mowy więc dość długo sobie schodziłem z powrotem na dół….

Miejsce 1: Półmaraton Poznański

13072693_10207976019509906_1021162615506122691_o

To miało być przetarcie przed głównym startem na Cracovia Maraton, starannie przygotowany wybrałem się do Poznania wraz ze moim przyjacielem. Bo bardzo przyjemnej podróży i ulokowaniu się w fajnej lokalizacji byłem pewien całkiem niezłego wyniku na zawodach. W dniu startu padał rzęsisty deszcz i ciężko było się skoncentrować na czymś innym, niż dotarcie do mety. Nie miałem prawa narzekać, bardzo ładnie trzymałem tempo starałem się zaatakować wynik 1:19:00. Jakież było moje zdziwienie, gdy nie zobaczyłem swojego nazwiska w wynikach końcowych! Przy okazji w telefonie miałem kilkanaście nieodebranych połączeń, bowiem ludzie poważnie się zmartwili, co się stało, że mnie nie widać w relacji na żywo. Powodem niesklasyfikowania był… źle umieszczony chip do pomiaru czasu. Moja pomysłowość i nieroztropność przekonała mnie, że zamiast zamocować go do sznurówki (które w butach startowych mam bardzo krótkie i nie miałem ochoty walczyć z mocowaniem) zamocowałem go sobie do numeru startowego na pasku… Także tego, miałem czas bez wyniku 🙂 Dobrze, że rozdawali piwo na mecie – inaczej źle bym zniósł tą wtopę.

TOP SUKCESY

Sytuacji określanych przeze mnie jako sukcesy jest więcej, bo dzięki bieganiu jestem optymistą!

Miejsce 4 – Uruchomienie bloga

Tak naprawdę sporym sukcesem według mnie jest to, że ta strona istnieje i w miarę regularnie wrzucam tu swoje posty. Mam nadzieję, że w przyszłorocznym podsumowaniu jej wyniki będą jeszcze lepsze.

Miejsce 3 – 38. Maraton Warszawski

14468459_10209135929186923_1658208261844858753_o

Moim subiektywnym zdaniem chyba najlepszy maraton w Polsce. Najbardziej zaskoczony byłem na mecie, bowiem po perypetiach z brakiem czasu na trening oraz ogólnym zniechęceniem monotonnością treningu udało mi się poprawić swój rekord życiowy. Przy okazji poznałem wielu świetnych ludzi!

Miejsce 2 – Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich – Złoty Maraton

13724030_10208648580883520_9120665809792566066_o

Mój faktyczny debiut w górskim biegu ultra. Fenomenalna impreza organizowana przez prawdziwych pasjonatów, na którą jeszcze z pewnością kiedyś wrócę.Miał to być tylko rewanż za nieudany start w Maratonie Karkonoskim, jednak zew walki mnie poniósł i mimo skręconej kostki na 10 kilometrze (oraz samemu sobie zawinionemu odwodnieniu) ukończyłem te zawody na 5 miejscu w kategorii OPEN i 1 miejscu w kategorii wiekowej. A jako, że pojechaliśmy tam mocną ekipą, aby świętować mój wieczór kawalerski, powód do balangi był podwójny 😀

Miejsce 1 – Brak poważnej kontuzji

Trochę zaskakujące, ale myślę że miejsce jak najbardziej zasłużone. Osobiście uważam, że najważniejsze jest świadome bieganie, by nigdy nie być zmuszonym do pauzowania z powodu poważnej kontuzji. Ten stan udało mi się osiągnąć między innymi dzięki stałej pracy z fizjoterapeutą oraz udziałowi w 8 tygodniowym cyklu zajęć Zdrowy Biegacz. Żaden start nie przyniesie takiej radości, gdy nie ma się potem możliwości trenowania – dzięki intensywnej pracy nad sobą i ciągłemu poszerzeniu wiedzy, odpoczywałem tylko by się odpowiednio zregenerować.

Kończąc notkę, pragnę życzyć, by w nadchodzącym czasie każdy z Was miał możliwość jak najczęstszego przebywania z bliskimi i niekoniecznie spędzaniu czasu tylko na dyskusjach o bieganiu (ja osobiście jestem z rodziną bardzo oszczędny w słowach jeżeli ktoś pyta o bieganie :)).

Bawcie się w Sylwestra tak, aby 1 stycznia mieć siłę wyjść na porządne przywitanie nowego, 2017 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s