Co tam u mnie słychać?

Czas na poinformowanie Was o tym, co było, co jest i co nastąpi w moim biegowym świecie.

Jestem Wam winny przeprosiny. Przez jakiś czas nie widziałem żadnego powodu, by podzielić się z Wami czymś wartościowym na łamach tego bloga.  Kolejne miesiące mijały, a blog sobie trochę ‚okrzepł’. Suma zebranych informacji jest już jednak wystarczająca, by się nimi podzielić.

Co było?

Był Maraton w Poznaniu, który ‚pobiegł się’ poniżej moich oczekiwań dla tego sezonu. Przykro mi, że niektórych rozczaruję, ale nie mam zamiaru pisać pełnej relacji. Muszę stwierdzić, że moje podejście w przygotowaniach było również poniżej oczekiwań. Widocznie tak musiało być i ‚rozprężenie było konieczne. Jakby nie było, zrealizowałem swoje dawne postanowienie, jakim była Korona Maratonów Polskich. Od teraz głównym kryterium wyboru miejsca kolejnego maratonu będzie jego atrakcyjność 🙂

_DSC5079
Mimo wszystko na Mecie był Fun 🙂

Zamknąłem też pewien rozdział, jakim była współpraca z Piotrem Ślęzakiem. Chciałbym serdecznie mu podziękować za cały ten okres. Jest mądrym trenerem, który dba o to, by zawodnicy nie zrobili sobie krzywdy swoimi nadmiernymi ambicjami. Życzę mu wielu dalszych sukcesów, ponieważ działa coraz prężniej w wielu inicjatywach. Sam uważam, że wyniosłem z tej współpracy sporo nowej, praktycznej wiedzy, która pewnie jeszcze nie raz mi się przyda.

22713156_1646290698736449_8953800583028189670_o

Po maratonie nastąpił okres solidnego roztrenowania, który trwał ponad 3 tygodnie.  W większości odbył się w Tajlandii. Zdecydowałem nie zabierać ze sobą żadnego obuwia biegowego oprócz Monk Sandals. Które zresztą bardzo intensywnie wykorzystywałem jako buty uniwersalnego użytku. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem biegania w tym kraju to szczerze mogę polecić notkę z bloga mojego kolegi –  LepiejBiegac.pl. Marcin spędzał wakacje niemalże w tym samym miejscu i czasie co ja. Samo roztrenowanie uległo lekkiemu wydłużeniu, ponieważ trochę zbyt serio podszedłem do rywalizacji podczas listopadowego City Trail we Wrocławiu.  Najważniejsze, że to już było 🙂

Co jest?

Coraz mocniej ‚wsiąkam’ w reżim treningowy należny przygotowaniom do biegu maratońskiego. Na obecnym etapie głównie pracuję nad zwiększeniem objętości tlenowej i wejściem w odpowiedni kilometraż. Jest przy tym sporo treningu siłowego, który przygotuje mnie również na trudy sezonu ultra. Nie poszedłem jednak w totalną indywidualność. Trening jest konsultowany z Andrzejem Witkiem, biegaczem  i autorem bloga  http://www.140minut.pl. Moim zdaniem mamy na temat treningu wspólny język i obaj na tym wyniesiemy sporo korzyści.

dsc6493.jpg
City Trail to nie bułka z masłem

Największą nowością dla mnie jest niecałkowita rezygnacja ze startów zimą. Co prawda nie są to powalające dystanse, a tylko 5 kilometrowe zawody z cyklu City Trail.  Będą jednak świetnym sprawdzianem aktualnego poziomu formy, który być może niewystarczająco monitorowałem poprzedniej zimy.

Co będzie?

Zaplanowałem już swoje starty na przyszły rok. Głównym celem na wiosnę będzie 4. Gdańsk Maraton.

Dodatkowo zwiększam swoją dozę uzależnienia od biegów ultra. Mieliśmy wraz z kompanem odpowiednio dużo szczęścia i zostaliśmy wylosowani do przyszłorocznego Biegu Rzeźnika. Ten start rodzi we mnie sporo emocji i planuję przygotować się do niego jak najlepiej. Najważniejszym celem w biegach górskich pozostanie jednak kolejny udział w Supermaratonie Gór Stołowych. Mam z tym biegiem porachunki i myślę, że może mi w nim pójść jeszcze lepiej niż w tym roku 😉

Cały sezon postanowiłem podzielić na dwa okresy. Będą oddzielone od siebie drobnym roztrenowaniem (wyjazd na letnie wakacje). Jeżeli zdrowie dopisze, to drugi maraton pobiegnę dość późno, bo dopiero na początku grudnia w Walencji.

A co z blogiem?

Mam kilka pomysłów, które w miarę swoich możliwości będę chciał zrealizować. Nie mogę jednak obiecać, że notki będą pojawiać się niczym periodyk. Tworzenie ‚tekstów klikalnych’ nie stoi na liście moich priorytetów.  A może niekoniecznie będą to teksty? Czas pokaże 😉

3 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s